sobota, 1 marca 2014

Part 11.

Oczami Elli.

Wrocław - Uwielbiam to miasto, wychowałam się tutaj, i nie mam zamiaru go opuszczać.. Póki co chcę tutaj zostać, i nie mam zamiaru się nigdzie wyprowadzać! Ech.. Już późno.. Anita miała tutaj być, miałyśmy iść na zakupy, muszę się jakoś pocieszyć.

Oczami Belli.

Boje się. Tak dawno mnie tutaj nie było, a jak Elli mnie nie pozna? Wprawdzie co roku tutaj byłam. Ale od jakiegoś czasu, zostaję rozpoznana na ulicach. Ale to może tylko w Los Angeles? A może to tylko sen? O mojej sławie, może nie. Już nie wiem, boję się.. Ech.. Zadzwoniłam do drzwi. Otworzyła mi Mama Elizy..

- Dzień Dobry. uśmiechnęłam się od ucha do ucha..

- Bella? To Ty?! Mama Elli przywitała mnie z krzykiem. - Co Cię tutaj sprowadza? Wejdź, nie będziemy rozmawiały na dworze. Pewnie jesteś zmęczona? Sama jesteś? Gdzie Rodzice? tyle pytań, a tak mało odpowiedzi..

- Sama jestem. Chciałam trochę odpocząć, od tego zgiełku w LA. I na razie, musiałam przyjechać tutaj. O ile to nie jest problem proszę Pani? zapytałam nieśmiało.

- Nie. Nie jest. Oczywiście że nie. Możesz zostać ile tylko chcesz. odpowiedziała Mama Elli. I mocno mnie przytuliła. - Mów mi Ciociu. Tak będzie prościej, a nie Pani. Taka stara chyba, jeszcze nie jestem. zaśmiałyśmy się obie.

- No nie. Pani.. Znaczy Ciociu zawsze jesteś i będziesz młoda. uśmiechnęłam się szeroko. - A gdzie Elli? zapytałam z nadzieją że nie ma jej w domu, i zrobię jej niespodziankę.

- U Siebie w pokoju. Poczekaj, zrobię Wam czekoladę, i będziecie mogły pogadać.

- Nie rób Sobie problemu. dodałam i wstałam udając się na górę.

- Poczekaj. To żaden problem, 3 minuty i czekolada będzie, zaraz też ukroję ciasto i będziecie mogły nadrobić czas.

Oczami Elli.

No odbierz w końcu ten telefon.. grr. Ile można dzwonić.

- Tutaj Anitka. Zostaw krótką wiadomość, bo nie chcę mi się tyle słuchać..

Wsadź Sobie w nos tą pocztę.. grr. Jeszcze będzie chciała, coś. Zobaczymy wtedy. ech. Nie mam z kim nawet pogadać. A muszę się komuś wyżalić, Mamie nie powiem o problemach sercowych.. A Tacie już tym bardziej nie. Położyłam się na łóżku, założyłam słuchawki, i odpłynęłam.. Piękny sen.. Ja, Kendall, James i Bella.. ♥ .

- Może kubek gorącej czekolady Ci humor poprawi? zapytała się Bella.

- Jasne. Jeszcze podaj Kendallowi i Jamesowi. Będzie wspaniale.. rozmarzyłam się.

- Ale tutaj nie ma Kendalla ani Jamesa. dodał znajomy głos. - Jestem tylko ja Bella. odparła nieco rozmazana postać Bell.

- Bella wyjechała do Stanów i rzadko tutaj przyjeżdża.. Zostawiła mnie samą..

- Jasne. To może ja wyjdę, jak będziesz chciała pogadać, to jestem na dole.. postać oddalała się w stronę drzwi.

Ocknęłam się, i zobaczyłam naprawdę Bellę.

- No nie wierzę! wstałam z łóżka i pobiegłam uściskać Przyjaciółkę. - Bel.. W końcu. Wiesz jak ja tęskniłam? Co Ty tutaj robisz? zadawałam jej mnóstwo pytań. - Siadaj, musimy poważnie porozmawiać :).

- Jasne. Już się boję. zaśmiała się Blondynka i kontynuowałyśmy rozmowę.

Zjadłyśmy ciasto, wypiłyśmy czekoladę i coś około 2 zasnęłyśmy, i już nie mogłyśmy się doczekać następnego dnia..

Tymczasem w Los Angeles.

Oczami Jamesa.

No i pojechała, ten krótki całus w policzek, jak dla mnie wiele znaczył. Ta rozmowa wczoraj, i gdy poczułem jej ciepły, szybki oddech.. Ja debil. Zamiast powiedzie jej co czuję, to zapytałem jaka jest ulubiona pizza.. Ech. Maslow.. Ty kretynie. Było zacząć inaczej, może jeszcze uda mi się to naprawić, ale Bella jest już daleko. Chętnie bym ją odwiedził. Ale nie wiem nic. Napiszę jej SMS-a pewnie już śpi. Ale może odczyta rano..

' Bella. Wiem że jesteś teraz daleko, ale chciałem Ci powiedzieć że.. Że chyba się w Tobie zakochałem. Wiem to na pewno. Kocham Cie ;* . ' 

- James! krzyknął Kendall. - Możesz przestać pisać, tylko się skup na nagraniu. Inaczej Martin Nas zastrzeli..

- Co? A jasne, no tak. Już.. odparłem ciężko. Wciąż myślałem o Bell..

- Coś Cię gryzie? zapytał zaniepokojony kumpel.

- Nie. Wszystko jest ok. A co źle wyglądam? zapytałem zaniepokojony.

- Wszystko jest ok..

- Chłopaki! krzyknął Martin. - Możecie się skupić na nagraniu.

3 godziny później.

Wróciliśmy do domu, zaczepiła mnie Ali..

- James. Co się z Tobą dzieje? Jesteś jakiś zamyślony. podała mi szklankę z sokiem.

- Dzięki. Myślę o Belli. Chyba się zakochałem.. spuściłem wzrok i schowałem twarz w dłoniach.

- To świetnie. Cieszę się z waszego sukcesu! Życzę Wam szczęścia. Zakochańce wy nasze. uśmiechnęła się i przytuliła mnie.

- Ale się boję.. Co na to Carlos. Wiesz jakie On ma zdanie o Bell.. szepnąłem.

- Wiem. Ale tym się nie przejmuj, może się w końcu pogodzą. westchnęła dziewczyna i poszła do pokoju..

Zostałem sam. Mogę w końcu pomyśleć na spokojnie, poszedłem do pokoju. Położyłem się i włączyłem jakieś kawałki, nie wiem nawet kiedy zasnąłem.

Wrocław - Oczami Belli.

Wstałam rano, spojrzałam na zegarek była 11.11. Nie wiem dlaczego, ale od razu pomyślałam o Jamesie.. Dostałam SMS-a.. James? Co On chciał? Bella. Wiem że jesteś teraz daleko, ale chciałem Ci powiedzieć że.. James. Co chciałeś mi powiedzieć? Nie rozumiem. Zadzwonić?


- Cześć. Skąd nabrałaś takich rumieńców? zaśmiała się Elli.

- Ja? Skądże. uśmiechnęłam się nie pewnie. - Zdaje Ci się. A z resztą, sama zobacz..

- To SMS od Jamesa? Tego Jamesa? jej wzrok, był naprawdę straszny..

- Tak. Przecież Carlos to mój brat, i się znamy. wytłumaczyłam.

- No prawda. Zadzwoń do Niego. nalegała jak najbardziej.

- Ale teraz jest u Niego coś koło 2 rano. Nie będę go budziła. pomyślałam i odłożyłam telefon.

- Nie chcesz? To sama to zrobię..

Kumpela znalazła numer do Maslowa, i szybko podała mi telefon..

James - Słucham? odezwał się nieco zaspanym głosem.

Bella - Cześć. A raczej Dobry wieczór. Przepraszam że Cię budzę.. zmartwiłam się.

James -  Nic nie szkodzi, coś się stało?

Bella - Dostałam od Ciebie SMS-a. Ale nie wiem co chciałeś powiedzieć, bo SMS nie doszedł mi do końca.. wytłumaczyłam.

James - ech.. Zakochałem się w Tobie. Wiem że to nie spodoba się Carlosowi, ale nie mogę tego w Sobie już ukrywać, kocham Cię i chcę być z Tobą!

Nie możliwe.. James się we mnie zakochał. I co ja mam teraz powiedzieć?

James - Bella. Słyszysz? Halo.. Halo..

Bella - Tak. Nie wiem co mam powiedzieć, po prostu nie wiem.

James - Kocham Cię.

Bella - James.. Ja Ciebie też.

James - Jak tylko wrócisz, zabieram Cię na randkę. Skarbie. Kocham Cię. Ale idę spać, bo jestem zmęczony. Odezwę się jak się wyśpię.

Bella - Jasne. Słodkich snów.

- I jak? dociekała Elli.

- James i ja jesteśmy parą. Czuję że w końcu jestem szczęśliwa. To jak? Zakupy? zapytałam Elli.

- Jasne! Chodź jeszcze na śniadanie, i możemy iść. Będziemy miały czas aby poplotkować i pośmiać się, nadrobić ten stracony czas.

Kilka godzin później.

Zakupy zaliczam do udanych, było świetnie. Już nie pamiętam jak dobrze się tak bawiłam. Elli zawsze mnie rozumie. I wie czego i potrzeba. Wróciłyśmy padnięte, i od razu do łóżeczka <3. Zasnęłyśmy w jednej chwili..

Los Angeles.

Oczami Carlosa. 

James jest strasznie rozkojarzony, nie wiem co się z Nim dzieję. Belli nie widziałem cały dzień.. Coś jest na rzeczy. 

- Carlos, chodź już do łóżka jestem zmęczona. usłyszałem słodki głos Jade.

- Już Misiaczku. Ale jakoś nie jestem aż tak zmęczony, więc może.. uśmiechnąłem się jak małe dziecko. I moja Dama już wiedziała o co chodzi..

Noc, lub najbliższe kilka godzin minęły Nam nie przyzwoicie szybko, i namiętnie. Jade i jej kocie ruchy, doprowadzają mnie do szaleństwa. Nie wiem, dlaczego mogłem z Nią zerwać. Przemyślałem sprawę, i mam nadzieję się jej oświadczyć.. Nie wiem, kiedy. Ale zapewne chcę to zrobić. To dziewczyna mojego życia.. Po tych przemyśleniach poszedłem spać..

7 komentarzy:

  1. Rewelacyjny rozdział, z niecierpliwością czekam na nexta *__*
    Pozdrawiam xx i zapraszam do mnie : http://lovemeagainopowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział ;)
    W końcu James powiedział Belli co do niej czuje ;)
    Czekam na nexta ;)
    Ola...Rusher

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuugh!! ŚWietny, w takim momencie. Wiesz? CZekam na nexta xo

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie!!! Dlaczego ludzie nauczyli się kończyć w tak chamskich momentach?
    Rozdział świetny czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  5. James! W końcu James! Wszystko jest świetnie ;3 Czekam z niecierpliwością nn <3
    Red Rose

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny rozdział !
    TAAAK James powiedział Belli, że ją kocha ! Już myślałam, że się nie doczekam <3
    Czekam na nn ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny rozdział <3 czekam z niecierpliwością NN <3

    OdpowiedzUsuń