czwartek, 25 września 2014

Part 33.

Oczami Kendalla .

Kto mógł się tak o tej porze wymknąć z domu? Trochę mnie to przeraża.. Ale bardziej mnie zastanawia co robię pod jednym kocem z Maslowem?

- Pobudka ! - krzyknąłem.

- Co się stało? - James spadł na podłogę.

- Nic, nic. Śniadanie zaraz zrobię no i już jest późno. - spojrzałem na zegarek, była 10 a o 12 mieliśmy być w studio.. Na zdjęcia. - James. Nie że coś do Ciebie mam, ale dlaczego spałeś ze mną pod jednym kocem?? - spojrzałem na kumpla.

- No wiesz.. - podszedł do mnie i pogłaskał po brodzie. - Belli nie ma.. A ja potrzebuję trochę rozrywki. - poruszył brwiami.

- Co? - nie ogarnąłem. - Odczep się ! Geju Ty, Ty. - wrzasnąłem aż obudziłem Logana.

- Gej? Pablo przyszedł? - wstał na równe nogi i okrył się kocem.

- Niee.. - odpowiedziałem. - James ma jakieś chore jazdy. - zaśmialiśmy się.

- Uff.. - oprzytomniał. - A już się bałem, haha.

- Śniadanie. - powiedział Carlos wychylając głowę zza kuchni. - Chodźcie bo wystygnie.

- Ok. - ruszyliśmy w drogę.

- Może zadzwonimy do Belli? - zapytała Alice rozkładając sztućce.

- Ok. Biegnę po laptopa. - krzyknąłem i poleciałem na górę. - Jestem !

Postawiliśmy laptopa przed Sobą i czekaliśmy na odebranie połączenia od Belli.

- Cześć ! - krzyknęliśmy chórem!

- Hej, hej. - odezwała się Blondynka. - Przepraszam za taki strój, ale dopiero wstałam i wzięłam prysznic, bo zaraz mamy próby. - zaśmiała się poprawiając ręcznik.

- Orient ! - krzyknęła jakaś dziewczyna w stronę Belli. - Przepraszam nie wiedziałam że rozmawiasz. Łazienka wolna? - zapytała.

- Tak. Ale poczekaj, muszę tylko założyć jakieś ciuchy i wychodzę. Minuta i jestem z powrotem muszę się ubrać.

- Ok. - odpowiedział Carlos. - No niech się ubierze, bo się przeziębi.

- Jestem. Przepraszam ale współlokatorka, ma trochę nie równo pod sufitem.. - zaśmiała się. - Co tam u Was? - zapytała.

- Właśnie jemy śniadanie, a wczoraj oglądaliśmy dobrą komedię. Po tym jak Carlos opowiedział Nam straszny horror.. - opowiedział James. - Więcej nie obejrzę żadnego horroru!

- To dlatego ze mną spałeś?! - wtrąciłem.

- Nie. Sam mi wskoczyłeś do łóżka. - powiedział James wymachując dłońmi.

- Nikomu nie wskakiwałem, sam tam siedziałem ale później Ty się tam znalazłeś! - odpowiedziałem.

- Jasne. Zgoń wszystko na mnie! - tupnął nogą. - Nie bawię się tak. Bell co tam u Ciebie?

- Dzisiaj będą próby, a wieczorem występ. - włączcie wieczorem około 20 kanał 56 występuję tam. - ucieszyła się.

- Dobra, dobra. - kiwnęliśmy głowami na znak tak.

- Muszę kończyć, zaraz mam próby. Kocham Was ! - wysłała kilka buziaków, i się rozłączyła.

Szybko zjedliśmy śniadanie a potem pojechaliśmy wszyscy do studia. Alice mogła z Nami siedzieć bo nie miała akurat żadnego castingu ani innych poważniejszych rzeczy.

Oczami Carlosa. 

- Carlos zmień te ciuchy. - powiedziała Eva. - Załóż to. - podała mi koszulę, i się szybko przebrałem.

- Ależ jesteś umięśniony. - przejechała dłonią po moim brzuchu. - Może się jakoś umówimy? - uśmiechnęła się tak kusząco.

- Pogadamy o tym później.. - uśmiechnąłem się. - Wracajmy do zdjęć.

- Chłopaki. Pomyślcie że jesteście na plaży, jest gorąco.. Wokół Was piękne kobiety które podają Wam drinki z parasolką. Ogarnęliście? - zapytała Eva.

- O tak.. - rozmarzył się James.

- To teraz się ustawcie tak, aby zdjęcia wyszły idealnie. - zachichotała.

Fotograf robił zdjęcia a ja cały czas myślałem o randce z Evą.. Po skończonej pracy, postanowiłem z Nią zagadać.

- Randka nadal aktualna? - zapytałem wyrastając jej zza pleców.

- Carlos. - podskoczyła. - Przestraszyłeś mnie. - zaśmiała się. - No aktualna, aktualna. - rozpromieniała.

- Ok. Będę dzisiaj u Ciebie o 17 jakiś mały wypad do baru, może dyskoteka a potem się zobaczy. - powiedziałem.

- Będę gotowa. - szepnęła mi na ucho, po czym opuściła studio.

- Umówiłeś się z Nią? - zapytał Kendall spoglądając na dziewczynę.

- Tak. Zabronisz?

- Nie. Skądże. - odparł i się wycofał.

- Coś z Nim nie tak. - szepnęła Alice.

- Co? - odwróciłem się.

- Nic, nic. Baw się dobrze. - uśmiechnęli się.

- Dzięki..

Opuściłem studio i udałem się do domu, nie miałem ochoty przebywać z chłopakami. Jakoś czułem że nasza przyjaźń nie jest już taka jak wcześniej. Obawiałem się najgorszego że któregoś dnia obudzę się bez Przyjaciół. Wziąłem szybki prysznic, ogoliłem się no i jak nigdy popracowałem nad włosami, poczułem że dzisiejszego wieczoru może być gorąco. Założyłem ciemne jeansy i czarną koszulę. Była lekko obcisła więc wszystkie moje mięśnie się mogły ładnie odznaczyć.

- I`m sexy and I know it. - powiedziałem do swojego odbicia w lustrze. - No, no Carlos. Gdybym nie był Sobą, to brałbym się za Siebie. - mrugnąłem do swojego odbicia i wyszedłem.

Wsiadłem do samochodu i udałem się do domu Evy. Dojechałem i dałem o Sobie znać, wciskając kilka razy klakson. Za chwilę światło w pokoju zgasło i po chwili przyszła Eva. Wyglądała niesamowicie, miała na Sobie piękną czarną krótką sukienkę z wyciętymi plecami. Aww.. Wyglądała nieziemsko seksownie, twarz też miała nie najgorszą. Czułem że dzisiejszego wieczoru będzie się działo.

- Cześć piękna! - wysiadłem z samochodu i czekałem na ten Cud.

- Cześć. Nie poznałam Cię. - zachichotała tak słodko, że miałem ochotę zrzucić z Niej tą sukienkę. - Gdzie jedziemy?

- Znam świetny klub, można potańczyć, napić się. - mówiłem. - To nie daleko stąd. - nie odrywałem od Niej wzroku.

- Zostaw samochód u mnie, przejdziemy się. A potem wrócimy do mnie. - zaproponowała i oddaliłem samochód do garażu.

Szliśmy z nadzieją na dobrą zabawę. Po chwili  byliśmy pod klubem, ochroniarz wpuścił Nas bez żadnego ale. Zajęliśmy stolik w lekkim zaciszu, tak aby nikt Nam nie przeszkadzał. Zamówiliśmy Sobie drinki i mogliśmy spokojnie porozmawiać.

- Co Cię skłoniło aby się ze mną umówić? - zapytałem.

- Wydajesz mi się być fajnym facetem, ale jest w Tobie coś co mnie do Ciebie przyciąga. Dzisiaj na zdjęciach poczułam że czuję coś do Ciebie. - zaśmiała się.

- Szukasz kogoś do poważnego związku, czy do przygody? - zapytałem popijając drinka. - Ja jestem otwarty na wszystkie propozycje. - zaśmiałem się.

- Nie szukam poważnego związku, interesuje mnie na razie przygoda.. Chcę korzystać z życia. - mrugnęła do mnie, i wyciągnęła papierosa z torebki. - Pozwolisz? - zapytała.

- Jasne, nie krępuj się. Czyli ze mną to też przygoda? - spojrzałem na Nią z niepewną miną.

- Słuchaj.. Nie obraź się. Ale..

- Nie, nie obrażam się, tylko się chciałem dowiedzieć. - mrugnąłem w stronę blondynki.

- To jak? - rozejrzała się. - Idziemy na taki układ? - poruszyła brwiami.

- hum.. - zamyśliłem się. - Ok. Nie mam nikogo, więc mała przygoda zawsze się przyda. Zatańczymy? - zaproponowałem Evie.

- Oczywiście. - kiwnęła głową.

Dzisiejszy parkiet należał do Nas. Nasze ciała się stykały i oddalały. Eva wiła się jak wąż, kręciła całym ciałem, wszyscy kolesie w klubie ślinili się na jej widok. Sam miałem ochotę zabrać się za Nią gdzieś na zapleczu. Po kilku kawałkach wróciliśmy do stolika, wypiliśmy kilka drinków po chwili do stolika doszła jakaś Panienka, ociekała seksem..

- Co Ty tutaj robisz? - Eva do Niej wstała i przywitała.

- Nudziłam się w domu, więc pomyślałam że wpadnę do jakiegoś klubu. - uśmiechnęła się. - Może przeszkadzam? - zapytała.

- Nie skądże. - Eva spojrzała na mnie i się zawadiacko uśmiechnęła. - Carlos to jest Natalia.. Moja przyjaciółka.

- Cześć. - przywitałem się z dziewczyną. - Napijesz się czegoś? - zapytałem.

- Chętnie. - uśmiechnęła się.

- Skoczę po coś mocniejszego. - mrugnąłem do dziewczyn.

Poszedłem po coś co obudzi dziewczyny do działania.. Byłem z Siebie dumny, poderwałem 2 Kocice..

- No to co? Pijemy ? - podniosłem kieliszek w górę. - Zdrowie Pięknych Pań.

- Zdrowie. - uśmiechnęły się i porozmawialiśmy..

Kwadrans później. 

Zabawa była świetna, gdy wyszliśmy na parkiet, znowu go owładnęliśmy tańczyłem z dwiema nieziemskimi dziewczynami, jednak trochę alkoholu zrobiło swoje i wyszliśmy na dwór. 

- Lepiej Ci Nat? -zapytałem dziewczyny.

- Tak, tak. Musiałam wyjść na chwilę na dwór. Już wszystko ok. 

- Idziemy do mnie? - zaproponowała Eva? - Tam dokończymy imprezę. - przygryzła wargę. 

- Kusisz, oj Kusisz. - przysunąłem się bliżej dziewczyny. 

- A ja? - zapytała lekko smutnym głosem Nat. 

- No chodź. - przytuliłem ją również, bujaliśmy się do domu Evy. 

Wróciliśmy i wypiliśmy jeszcze trochę a później poszliśmy do sypialni.. Miałem 2 wspaniałe dziewczyny przy Sobie, noc zapowiadała się pełna rozkoszy.

- Gdzie jest łazienka? - zapytałem Evę.

- W korytarzu po prawej, ale nie każ Nam długo czekać. - zachichotały.

- Po prawej.. O jest. - spojrzałem w lustro na swoje odbicie i przemyłem twarz. - Dzisiaj będzie gorąco, oby wszystko poszło zgodnie z moimi oczekiwaniami, nie chcę niczego spieprzyć. - spojrzałem jeszcze raz w lustro i wróciłem do dziewczyn. - Jestem. - oznajmiłem wchodząc do pokoju, leciała tam cicha spokojna muzyka a dziewczyny schowały się do małej garderoby.

- Poczekaj jeszcze chwilę.. - odpowiedziała Natalie.

Miałem chwilę aby móc jeszcze ustawić kamerkę.. Chciałem to wszystko nagrać, aby móc potem mieć czym się chwalić.. Ustawiłem kamerę i włączyłem wszystko tak żeby mogła także nagrywać po ciemku. Po czym szybko wróciłem na łóżko, rozpiąłem koszulę i czekałem na moje Skarby.

- Już.. - odpowiedziała tak namiętnie Evę. - Jesteśmy gotowe.

Do pokoju weszły w satynowych szlafrokach, powolnym krokiem podchodziły do mnie. Eva zaczęła mnie całować, a Nat powoli rozpinając koszulę i jeździć dłonią po moim torsie. Następnie szybko zdjąłem spodnie i czekałem na ich ruch. Leżałem w samych bokserkach a dziewczyny stanęły przede mną i powoli zdejmowały z Siebie szlafroki pod którymi nie miały nic.. Ich piękne ciała pobudziły moją wyobraźnię, poczułem w bokserkach jak ustawia mi się mały namiocik.. Dziewczyny także to zauważyły więc szybko do mnie podeszły i zaczęliśmy się kochać, mój język na przemian wędrował z ust Evy do Natalie, mogłem poznać zakątki ciała dziewczyn..

Następnego dnia. 

Obudziłem się w wyśmienitym humorze, jednak byłem w pokoju sam. Zastanawiałem się gdzie poszły dziewczyny. Postanowiłem wziąć prysznic, chwila moment i zacząłem się szykować do wyjścia, zabrałem tylko kamerę. Na stoliku obok mojego zegarka leżała karteczka. 

' Carlos dziękuję za tą noc, na pewno jej nie zapomnę.. Jesteś niesamowity w łóżku, chętnie to powtórzę a tymczasem to musi Ci wystarczyć.. Zajrzyj do koperty. Buziaki. Nat. ' 


Dam , dam ! No i nie zabijajcie.. Postaram się aby rozdziały pojawiały się co tydzień w niedzielę wieczorem. Dzisiejszy to taki wyjątek od reguły, ale staram się dopisuję codziennie coś nowego, mam miliony pomysłów ale nie umiem z Nich korzystać, bo się boję że powiecie iż to już było, ale może warto zaryzykować? Na razie musicie czekać do 2 części :). Postaram się go napisać do 28 września, jak się uda to będzie a jak nie to dodam go 5 października. aby zacząć nowy miesiąc.. 
Dziękuję że czytacie te moje wypociny, zdaje mi się że ilość komentarzy zmalała.. Mam 9 obserwatorów, lecz nie wszyscy się udzielacie.. Jak widzicie że komentuję i czytam waszego bloga, to proszę o to samo :). Z góry dziękuję. 


6 komentarzy:

  1. O jaaa. Jaki niesamowity rozdzial. Juz od poczatku mnie rozsmieszyl. Taka gejowska aura. A Carlos? Z dwoma laskami na seks?! To sb znalazl przygode. Nie poznaje go. Czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śmieszny ten rozdział ;)
    Zabawny i taki fajny ;)
    Carlos mnie zdziwił. Dwie dziewczyny od razu?! OMG!
    Czekam na nn :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś się zepsuło u góry... Mam do ciebie takie pytanie... CO TY ROBISZ Z CHŁOPAKÓW? Niektóre rzeczy, które oni robili (np. trójkącik) powinny być nadzorowane przez służby bezpieczeństwa. Ja wiem, że prywatność... A potem jest dziwota, że są choroby układu rozrodczego. Notka jak zwykle cudna. czekam na nn! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha nwm dlaczego ale ten rozdział mnie śmieszy :D
    Czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na poprawę humoru rozdział idealny ;p
    Czekaam na następny ^^

    OdpowiedzUsuń